środa, 27 lutego 2013

Kolorowy zawrót głowy



Opowiem Wam krótko o trzech miejscach w mieście,
które lubię odwiedzać - szczególnie zimą, gdy na dworze szaro.
Tam zawsze urzeka mnie magia koloru, zapachu i możliwości:

sklep plastyczny, pasmanteria i sklep z papierem

W miejscach tych lubię tracić czas i pieniądze.
Mają zaczarowany w sobie potencjał tworzenia.
Lubię...
Nieograniczone możliwości jakie stwarzają.
Zapach farb, papieru, drewna.

Wchodzę i z uwagą oglądam kolorowe kredki, kartki i kordonki,
ach gdyby można było mieć takie i takie, i takie.
Dotykam i się rozmarzam...
Tyle można...



1 komentarz:

  1. Wiem coś o tym, jak trudno wyjść z takich miejsc z pustymi rękoma. Zawsze wychodzi się z głową pełną pomysłów. ^^ Witaj, Kochana, w świecie rękodzieła i blogosfery. Trochę szkoda, że wybrałaś www, a nie blogera, bo niejedna osoba chętnie by dodała Twoją stronę do obserwowanych. Zachęcam Ciebie do poznania blogosfery bliżej. Zainspiruje Cię podpatrywanie innych rękodzielników. Widzę, że szydełko Cię lubi, a ciągnie do innych rzeczy. Rozwijaj się. W wolnej chwili zapraszam do siebie -> http://zwiatremipodwiatr-ana.blogspot.com/ Pozdrawiam i dziękuje za zaproszenie. =)
    Ps. Jak wyłączysz weryfikację komentarzy, to ludziska chętniej zaczną je zostawiać.

    OdpowiedzUsuń