wtorek, 28 stycznia 2014

Warsztay haftu sutasz w Klubie Aktywności Rozmaitych

Dane mi było bardzo milo spędzić czas w Klubie Aktywności Rozmaitych,
przy ul. Jagiellończyka 8c we Wrocławiu, gdzie prowadziłam darmowe zajęcia z haftu sutasz.

Było radośnie, momentami zabawnie. Czasami zapadała wielka cisza koncentracji lub wybuch ekspresji i twórczości własnej uczestników warsztatów. Było tak wciagajaco, że zostawaliśmy po umówinej godzinie i przychodzilismy przed...
Podziwiam wytrwałość N., która haft zaczęła od nauki wiązania supełka na nitce, a która dzięki swej systematyczności i zawziętości uszyła naprawdę fajne cudeńka. Zresztą każda praca wykonana na tym warsztacie jest godna podziwu. Dopiero ten, kto zacznie szyć wie, ze nie takie to proste.

Na jednym ze spotkań pojawili się też chłopaki, którzy o dziwo niesamowicie odnaleźli się w szyciu i wykazali się naprawdę niezwykłą inwencją twórczą, szyjąc sobie flagi z barwami WKS :)))
Wszak nazwa tej techniki pochodzi od francuskiego słowa soutache, co oznacza szamerunek czyli rodzaj sznurkowych ozdób naszywanych na mundury wojskowe...

Swego czasu ze sznurków sutaszu wykonywano wykończenia brzegów ubrań, tworzono ozdoby na strojach ludowych i mundurach wojskowych - szamerunków, galonów, pagonów i lampasów.
Technika wytwarzania ozdób z pasków znana była już w starożytnych Chinach.
Niestety nie spotkała się z większym uznaniem potomnych i na kilka wieków poszła w niepamięć.
Obecnie, dzięki Dori Csengeri, która zaczęłą wykorzystywać tą tachnikę do tworzenia ekskluzywnej biżuterii, przeżywa swój renesans. (Informacja zaczerpnieta ze strony Centrum Rękodzieła)

Reasumując:
Był to bardzo dobry czas...

Niestety nie mam swoich zdjęć, bo nie w głowie mi było wówczas ich robienie...
Ale kilka fotek, na których widać już postęp w szyciu można zobaczyć na stronie
Klubu Aktywności Rozmaitych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz